Jak radzić sobie z emocjami?
 
  Przedłuża się społeczna izolacja, dzieci i wielu rodziców pozostaje w domach. To rodzi w nas bardzo różne uczucia – od początkowej, być może, radości, że nie trzeba chodzić do szkoły, przez strach, niepokój, złość i frustrację, po smutek, zniechęcenie i tęsknotę. Niektórzy z Was mogą mieć problem z nazwaniem tego, co przeżywają, z powiedzeniem komuś o swoich uczuciach, a także z poradzeniem sobie z tymi nieprzyjemnymi.  
RADOŚĆ- Część was, zwłaszcza na początku izolacji, ale także ci, którzy są nieśmiali, czy też mają trudności z nawiązywaniem relacji rówieśniczych, odczuwała przyjemne emocje na myśl o tym, że szkoła jest zamknięta. W tym przypadku radość może łączyć się ze wstydem („Nie powinienem tak się czuć”).
  STRACH- To uczucie pełni ważną funkcję, ponieważ ostrzega przed niebezpieczeństwem. Niepewność, nieprzewidywalność i brak kontroli mogą rodzić niepokój i lęk. To normalne, że w obecnej sytuacji je odczuwamy. Do opanowania strachu dobrze nadają się techniki relaksacyjne (głębokie oddychanie, rozluźnianie mięśni, słuchanie relaksacyjnej muzyki i odgłosów przyrody). Ważne jest także przyglądanie się swoim myślom – jakie one są, czy sami nie nakręcamy się za bardzo? Często tak działamy w strachu, że wyszukujemy informacji, choć wcale nam to nie służy, bo nakręcamy się jeszcze bardziej. Powinniśmy raczej ograniczać treści, które do nas docierają. Ustalić dokładny czas, kiedy wyszukujemy czy oglądamy informacje na temat epidemii, zadbać też o to, żeby były to wiadomości z rzetelnych źródeł.
ZŁOŚĆ- też jest ważnym uczuciem, pojawia się, gdy coś nam się nie udaje, nie możemy zrealizować naszych planów. Nie chodzi o to, żeby jej nie odczuwać, tylko żeby wyrazić ją w bezpieczny sposób – powiedzieć o niej (sama rozmowa powoduje, że spada z nas napięcie), uzewnętrznić w formie działań artystycznych (np. namalować złość, albo pozwolić sobie na większą ekspresję i ruch, i rysować/malować spontanicznie). Aktywność fizyczna też jest dobrym sposobem na pozbycie się energii, towarzyszącej złości. 
SMUTEK – pomaga nam pogodzić się z tym, co utraciliśmy – choćby tylko czasowo. Najlepiej radzić sobie z nim wspólnie – przytulić się, opowiedzieć o nim, a nawet popłakać.
ZNIECHĘCENIE – Przedłużająca się izolacja i stres z nią związany powodują, że nasze zasoby się wyczerpują. Rezygnacja, zniechęcenie może się pojawić, warto też pozwolić sobie na gorszy dzień.

 TĘSKNOTA – za tym, co musieliśmy zostawić, a więc za różnymi przyjemnościami, dodatkowymi zajęciami, członkami rodziny, rówieśnikami, za swobodą w przemieszczaniu się i innymi sprawami, na które nie możemy sobie teraz pozwolić. Zwłaszcza dla was ograniczenie kontaktów z rówieśnikami może być bardzo trudne. Warto kontaktować się z nimi nie tylko poprzez rozmowy telefoniczne czy smsy, ale także poprzez komunikatory internetowe, wideorozmowy.

 
  Wymuszona izolacja powoduje, że odczuwamy ją jako coś narzuconego, na co nie mamy wpływu. To może nasilać trudne emocje. Warto w takiej sytuacji przyjąć taką postawę, że pozostawanie w domu może być naszym WYBOREM – ponieważ rozumiemy, jak jest to teraz ważne, żeby ograniczyć kontakty społeczne. Nie pozostajemy w domu tylko dlatego, że musimy, ale dlatego, że CHCEMY, bo w ten sposób robimy coś dla siebie i innych.